UWAGA! Ten serwis uĹźywa cookies i podobnych technologii.

Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką PlikĂłw Cookies. MoĹźesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plikĂłw cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Aktualności

Hubertus 2018 w LutkĂłwce

W dniu wspomnienia liturgicznego Świętego Huberta, 3. listopada, członkowie dwóch Kół Łowieckich „JENOT” (z Grójca) i „LIS” (z Mszczonowa) wspólnie obchodzili swe święto czyli „Hubertusa”. Świąteczne uroczystości tradycyjnie rozpoczęto poranną Mszą Świętą, o godzinie 7:00.

Pasjonaci łowiectwa w lutkówieckim kościele dziękowali za upływający rok, a także modlili się za przyjaciół, którzy odeszli nie doczekawszy tegorocznego święta. Wspominano śp. Mirosława Krajewskiego, Stanisława Kuchtę oraz Juliana Węgrowskiego. Mszę Świętą odprawił proboszcz Parafii Lutkówka, ks. prałat Zbigniew Chmielewski, który jak sam podkreślił stał się już oficjalnie kapelanem obu, zaprzyjaźnionych Kół Łowieckich.

Przed rozpoczęciem Eucharystii ksiądz prałat przywitał wszystkich przybyłych gości, a także poczty sztandarowe „Jenota” i „Lisa”, które zajęły miejsca w pobliżu ołtarza. W gronie zaproszonych gości znaleźli się: burmistrz Mszczonowa Józef Grzegorz Kurek, nowo wybrany wójt Gminy Pniewy Ireneusz Szymczak, radny Rady Miejskiej Mszczonowa Andrzej Osiński, komendant Komisariatu Policji Krzysztof Puszcz, dzielnicowy Arkadiusz Wójcik, przedstawiciele lokalnych mediów, Krystyna Penczonek, a także prezesi Kół Łowieckich: Sławomir Wisławski i Stefan Kołacz.

W wygłoszonej homilii kapelan Kół Łowieckich dziękował myśliwym za ich dbałość o zwierzynę, a także inne działania, jakie podejmują na rzecz przyrody. Przypomniał też modlącym się historię życia Świętego Huberta. Uczestnicy Mszy Świętej podziękowali mu za wygłoszone kazanie przynosząc do ołtarza dary w postaci dziczyzny, a także „tacę”, która tradycyjnie podczas Hubertusa zbierana jest do myśliwskiego kapelusza przez sekretarza Koła Łowieckiego „JENOT” Krzysztofa Czarneckiego.

Po zakończeniu Mszy Świętej do zebranych przemówili prezesi „Lisa” i „Jenota”- Sławomir Wisławski i Stefan Kołacz. Podziękowali oni swemu kapelanowi oraz burmistrzowi Mszczonowa za okazywane do tej pory wsparcie. Obaj wyróżnieni zostali przez nich uhonorowani odznakami „Za zasługi dla łowiectwa”. Prezes Kołacz ofiarował ponadto ks. Chmielewskiemu pamiątkową fotografię z obchodów 60-lecia powstania KŁ „Jenot”. Warto przypomnieć, że w 2018 roku oba Koła obchodziły jubileusze swego powstania. Mszczonowski „LIS” jest o 10 lat starszy od grójeckiego „JENOTA”.

Pod adresem obu kół łowieckich, przy okazji obchodów święta, padło wiele ciepłych słów, które niewątpliwie im się należą. Myśliwi dokarmiają zwierzęta w okresie zimy, sponsorując zakup pożywienia z prywatnych funduszy, promują walory miejscowych zasobów leśnych i dbają o nie w okresach suszy, a także innych klęsk. Gdy natomiast równowaga w leśnym ekosystemie zostaje zaburzona stają się też selekcjonerami, za co najczęściej są niesłusznie, negatywnie oceniani przez osoby zupełnie niezorientowane w ich działalności.

Kolejnym punktem świątecznych obchodów było wspólne otwarcie hubertusowych łowów, podczas którego ślubowanie myśliwskie złożył początkujący myśliwy Paweł Sowik. Oficjalne zakończenie polowań obu kół łowieckich odbyło się w Osuchowie. W pobliżu leśniczówki zorganizowany został pokot, Koła „LIS”, na który przybyli także myśliwi z grójeckiego „JENOTa”.

W trakcie pokotu wręczono dwa Brązowe Medale Zasługi Łowieckiej. Tomaszowi Wisławskiemu medal wręczał jego dziadek – senior KŁ „LIS”- Jerzy Wisławski. Odznaczenie dla śp. Mirosława Krajewskiego, przyznane przez Kapitułę Odznaczeń Łowieckich w dniu 13.02.2018 roku, odebrał syn zmarłego -Przemysław Krajewski. Tradycyjnie zakończenie hubertusowego polowania wiąże się też z uhonorowaniem najlepszych strzelców. Królem polowania „LISa” został Damian Zajączkowski, a „JENOTa” Wiesław Pawlak. Na miano wicekrólów łowów zasłużyli: świeżo upieczony myśliwy „LISa” Paweł Sowik oraz Piotr Woźniakowski i Krzysztof Jasiński z „JENOTa”.

Kończąca świąteczne obchody biesiada odbyła się w remizie Osuchowskiej OSP. Jej kulminacyjnym punktem było podanie pieczonego dzika, jakiego dzielił pomiędzy myśliwych i ich gości sekretarz KŁ „JENOT” Krzysztof Czarnecki.

* * *

Hubertus ma niezwykle długą tradycję. W Europie obchodzono go już ponoć w połowie XV wieku. Do Polski święto zawitało w okresie saskim (XVIII wiek) i często zwano je też hubertowinami. W dwudziestoleciu międzywojennym w hubertowinach uczestniczył sam prezydent Ignacy Mościcki. Nieodłącznymi elementami święta myśliwych są uroczyste Msze Święte, odprawiane w intencji pasjonatów łowiectwa, a także polowania, prowadzone z zachowaniem historycznych wzorców i ceremoniałów, w tym m.in. sygnałów łowieckich.

Msze odprawiane są w kościołach położonych w pobliżu lasów lub nawet przy leśnych kapliczkach, poświęconych patronowi myśliwych- Świętemu Hubertowi. Wspomnienie tego świętego w kościele katolickim przypada właśnie na 3 listopada. Hubertowskie polowania najczęściej kończone są biesiadami przy ogniskach. Co zrozumiałe podczas takich biesiad nie może zabraknąć kiełbasy z dzika i nalewki.

Piotr Dymecki, GCI
Źródło: mszczonow.pl