UWAGA! Ten serwis uĹźywa cookies i podobnych technologii.

Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką PlikĂłw Cookies. MoĹźesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plikĂłw cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Aktualności

Kto zapełnia leśne paśniki

O leśnych zwierzętach, ich dokarmianiu w okresie zimowym, a także o myślistwie opowiadali dzieciom ze Szkoły Podstawowej w Lutkówce członkowie Koła Łowieckiego JENOT z Grójca. Do spotkania uczniów z myśliwymi doszło w poniedziałek, 6 lutego. Najpierw w budynku szkolnym miała miejsce lekcja dla uczniów klas młodszych (od zerówki do klasy trzeciej). W jej trakcie maluchy wysłuchały wielu ciekawych opowieści, obejrzeli także prezentację zdjęć a także takich pamiątek jak rosochy łosia. Uczniowie klas starszych (od czwartej do szóstej) wyszli natomiast z myśliwymi na pasjonującą wyprawę w leśne ostępy. Dzieci zabrały ze sobą ziarna, owoce i warzywa, aby podrzucić je osobiście w miejscach dokarmiania zwierząt. Oglądały paśnik dla zwierzyny płowej, podsyp dla bażantów, a także miejsce, w którym wysypywane są wytłoki z jabłek, które uwielbiają między innymi sarny. Okazuje się, że przy paśnikach obowiązuje wyjątkowy porządek. Różnego rodzaju pokarmy mają swoje wyznaczone miejsca, aby zwierzyna mogła je w pełni wykorzystać, a nie stratować. Uczniowie mieli olbrzymią satysfakcję mogąc przyczynić się do wsparcia mieszkańców lasu w tak trudnych, zimowych warunkach. Gruba warstwa zlodowaciałego śniegu przy poszukiwaniu pożywienia okazuje się dla zwierzyny barierą nie do pokonania. W zimy takie jak tegoroczna myśliwi mają więc ręce pełne pracy. Cały czas budują i naprawiają paśniki, a także dbają, aby były one pełne. Dokarmianie finansują z własnych środków. Często prywatnie sponsorują zakup pokarmu.

Po wysłuchaniu opowieści o ilości wysypywanego i wykładanego pożywienia obraz myśliwego stał się zupełnie inny w oczach dzieci. Członkowie kół łowieckich to ludzie, którzy przede wszystkim dbają o las i jego mieszkańców, a dopiero później zajmują się łowami. Same polowania - jak można było usłyszeć - także służą regulowaniu pogłowia danych zwierząt, a nie jak to głoszą przeciwnicy myślistwa - pustej przyjemności. Łowiectwo, to powołanie, styl życia, kultura i olbrzymia odpowiedzialność. Ma ono swoją wielowiekową i chwalebną historię. Wiążą się z nim tradycje i zwyczaje. O nich także myśliwi opowiadali uczniom. Juliusz Prytycki prezentował dzieciom sygnały myśliwskie na rogu, a także naśladował głosy zwierzyny na wabiku (specjalnym urządzeniu imitującym nawoływania dzika). Sekretarz KŁ JENOT - Krzysztof Czarnecki zapoznał uczestników wycieczki ze swoimi psami myśliwskimi: Dunią (psem gończym polskim) i Rudą (jamnikiem szorstkowłosym). Tłumaczył, jak rozpoznawać tropy zwierzyny. Pokazywał lisie nory, a także miejsca nocowania dzików i saren. Grzegorz Czarnecki przygotował natomiast dla młodzieży klimatyczne ognisko, przy którym można było upiec sobie kiełbaskę i posilić się po długim leśnym spacerze.

W trakcie ogniska na zakończenie dnia pełnego przygód na sąsiadującym z lasem polu pojawiła się dorodna sarna, która wzbudziła zachwyt uczniów. Wszyscy oni wracali do domów pełni wrażeń i niecodziennych doznań. Jak można było usłyszeć, z niecierpliwością czekają już na kolejne spotkania z myśliwymi, których od teraz postrzegają jako troskliwych opiekunów leśnej zwierzyny.

Piotr Dymecki
Źródło: mszczonow.pl