UWAGA! Ten serwis uĹźywa cookies i podobnych technologii.

Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką PlikĂłw Cookies. MoĹźesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plikĂłw cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Aktualności

Hubertus 2016 w LutkĂłwce

W dniu wspomnienia liturgicznego Świętego Huberta, 3 listopada, członkowie dwóch kół łowieckich - z Grójca (JENOT) i z Mszczonowa (LIS) wspólnie obchodzili swe święto czyli Hubertusa. Tradycyjnie rozpoczął się on poranną Mszą Świętą. Już o 7:00 rano wszyscy pasjonaci łowiectwa zjawili się w lutkówieckim kościele, aby dziękować za upływający rok, a także modlić się za przyjaciół, którzy odeszli nie doczekawszy tegorocznego święta. Wspominano śp. Urszulę i Czesława Baranowskich oraz Krzysztofa Serzyckiego. Mszę Świętą odprawił proboszcz Zbigniew Chmielewski. Na początku przywitał on wszystkich przybyłych gości, a także sztandary Kół Łowieckich - grójeckiego „JENOTA” i mszczonowskiego „LISA”, które zajęły honorowe miejsce w pobliżu ołtarza. W wygłoszonej homilii kapłan dziękował myśliwym za pracę, jaką wykonują. Wiele osób niesłusznie oskarża członków kół łowieckich, nie dostrzegając, że to oni w trudnych dla zwierzyny chwilach dokarmiają ją, wydając na to własne fundusze, a gdy równowaga w lesie zostaje zaburzona, stają się selekcjonerami. Promują ponadto walory polskich lasów i dbają o zasoby leśne w okresach suszy, a także innych klęsk. Proboszcz mówiąc do zebranych wskazywał też na to, w jaki sposób rodzą się tradycje łowieckie. Zauważył, iż pasja ta przechodzi najczęściej z ojca na syna, tak jak to właśnie miało miejsce w przypadku samego patrona myśliwych, świętego Huberta. Prosił także, aby członkowie kół łowieckich swą służbę wykonywali zawsze godnie, poszukując w niej dobra. Uczestnicy Eucharystii podziękowali mu za wygłoszone kazanie przynosząc do ołtarza dary w postaci dziczyzny, a także tradycyjną tacę, którą podczas tej świątecznej mszy zawsze jest zbierana do myśliwskiego kapelusza.

Po zakończeniu Mszy Świętej do zebranych przemówił sekretarz Koła Łowieckiego JENOT Krzysztof Czarnecki, a następnie wykonano pamiątkową fotografię na schodach lutkówieckiej świątyni. Kolejnymi punktami świątecznych obchodów było polowanie i myśliwska biesiada. Polowanie prowadził Krzysztof Golianek. Królem hubertowskich łowów został Wiesław Pawlak, który ustrzelił 100-kilogramowego dzika. Podczas tradycyjnego pokotu wręczone zostały też Medale Zasługi Łowieckiej. Srebrne medale otrzymali: Krzysztof Czarnecki, Ryszard Matusiak i Krzysztof Golianek. Brązowe medale wręczono: Włodzimierzowi Chojnackiemu, Antoniemu Jabłońskiemu i Michałowi Jałońskiemu.

Gośćmi honorowymi hubertowskich obchodów byli: burmistrz Mszczonowa Józef Grzegorz Kurek, wójt Gminy Pniewy Wiesław Nasiłowski, wójt Gminy Belsk Duży Władysław Piątkowski, dyrektor GCI Mszczonów Beata Sznajder, dyrektor Szkoły Podstawowej w Lutkówce Grzegorz Olczak, komendant KP Mszczonów Krzysztof Puszcz, dzielnicowa Emilia Wielorańska, leśniczy Leśnictwa Osuchów Marek Zientek, leśniczy Leśnictwa Wilczoruda Józef Lachowski, redaktor naczelny OKOLICY Roman Świstak oraz trener miejscowej drużyny hokejowej Marek Sikora.

Hubertus ma niezwykle długą tradycję. W Europie obchodzono go już ponoć w połowie XV wieku. Do Polski święto zawitało w okresie saskim (XVIII wiek) i często zwano je też hubertowinami. W dwudziestoleciu międzywojennym w hubertowinach uczestniczył sam prezydent Ignacy Mościcki. Nieodłącznymi elementami święta myśliwych są uroczyste Msze Święte, odprawiane w intencji pasjonatów łowiectwa, a także polowania prowadzone z zachowaniem historycznych wzorców i ceremoniałów, w tym m.in. sygnałów łowieckich. Msze odprawiane są w kościołach położonych w pobliżu lasów lub nawet przy leśnych kapliczkach, poświęconych patronowi myśliwych- Świętemu Hubertowi. Wspomnienie tego świętego w kościele katolickim przypada właśnie na 3 listopada. Hubertowskie polowania najczęściej kończone są biesiadami przy ogniskach. Co zrozumiałe podczas takich biesiad nie może zabraknąć kiełbasy z dzika i nalewki.

Piotr Dymecki, GCI
Źródło: mszczonow.pl