UWAGA! Ten serwis uĹźywa cookies i podobnych technologii.

Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką PlikĂłw Cookies. MoĹźesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plikĂłw cookies w Twojej przeglądarce. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Aktualności

Na chwałę Świętego Huberta

Członkowie dwóch kół łowieckich z Grójca (JENOT) i z Mszczonowa (LIS) 3 listopada wspólnie obchodzili święto myśliwych, czyli tradycyjnego Hubertusa. Uroczysty dzień rozpoczęli poranną Mszą Świętą, odprawioną przez proboszcza Zbigniewa Chmielewskiego w kościele parafialnym w Lutkówce. Przedstawiciele obu kół przybyli do położonej pośród lasów świątyni wraz ze swymi sztandarami. Poczty sztandarowe stanęły na honorowych miejscach - w centrum lutkówieckiego kościoła. Ksiądz prałat w wygłoszonej homilii stwierdził, że choć osobom postronnym myślistwo wciąż kojarzy się z krwawym, niepotrzebnym hobby, to tak naprawdę spełnia niezwykle potrzebną funkcję. Myśliwi- jak zaznaczył kapłan- to selekcjonerzy, dzięki którym pogłowie dzikich zwierząt utrzymywane jest w równowadze. Poza tym członkowie kół łowieckich, o czym wiedzą tylko nieliczni, dbają o lasy i zamieszkującą je zwierzynę, którą między innymi dokarmiają w okresie zimy. W różnoraki sposób promują walory polskich lasów. Ogólnie rzecz ujmując troszczą się o ojczystą przyrodę. Za to wszystko duszpasterz podziękował obecnym na Mszy Świętej przedstawicielom obu kół. Ci za udzielone błogosławieństwo zrewanżowali mu się natomiast hojną tacą, zebraną przez jednego z młodych myśliwych do …myśliwskiego kapelusza, a także symbolicznym darem, przyniesionym do stóp ołtarza. Tym darem był przyozdobiony iglastymi gałązkami wiklinowy kosz, w którym znalazły się: pęta wędzonej kiełbasy, nalewka, wino oraz dorodny bażant. Po zakończeniu Mszy wszyscy jej uczestnicy pozowali na schodach lutkówieckiej świątyni do pamiątkowych fotografii.

Hubertus ma niezwykle długą tradycję. W Europie obchodzono go już ponoć w połowie XV wieku. Do Polski święto zawitało w okresie saskim (XVIII wiek) i często zwano je też hubertowinami. W dwudziestoleciu międzywojennym w hubertowinach uczestniczył sam prezydent Ignacy Mościcki. Nieodłącznymi elementami święta myśliwych są uroczyste Msze Święte odprawiane w intencji pasjonatów łowiectwa, a także polowania prowadzone z zachowaniem historycznych wzorców i ceremoniałów, w tym m.in. sygnałów łowieckich. Msze odprawiane są w kościołach położonych w pobliżu lasów lub nawet przy leśnych kapliczkach, poświęconych patronowi myśliwych- Świętemu Hubertowi. Wspomnienie tego świętego w kościele katolickim przypada właśnie na 3 listopada. Hubertowskie polowania najczęściej kończone są biesiadami przy ogniskach. Co zrozumiałe podczas takich biesiad nie może zabraknąć kiełbasy z dzika i nalewki.

Świąteczne polowanie członków kół łowieckich z Mszczonowa i Grójca odbyło się w lesie w okolicy Bronisławki. Tam też u gościnnego Grzegorza Czarneckiego zorganizowano tradycyjną biesiadę. Królem polowania został Jacek Trepkowski z grójeckiego koła Jenot, który upolował dwa dziki. Polowanie okazało się także szczęsliwe dla Pawła Słojewskiego z Nosów Poniatków, który dzięki temu, iż strzelił swojego pierwszego dzika został uroczyście, w obecności całej myśliwskiej braci, mianowany rycerzem Świętego Huberta.